Ciemność zgęstniała – 71

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i zmianę decyzji co do jakości życia. Uznanie, że jest się wystarczająco dobrym i pozwolenie sobie na dobre życie. Uff, co za ulga. Czuć się szczęśliwym i czerpać radość z codziennych przyjemności, otwierając wewnętrzne przestrzenie na światło, by mogło się w nas mościć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 70

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i spokój. Ład i porządek. Ludziom towarzyszyły jasne myśli i wewnętrzna równowaga. Gdzieś w dal odeszły gwałtowne życiowe burze. Jasnej codzienności towarzyszyły właściwe decyzje, marzenia, plany na bliższą i dalszą przyszłość, dążenie do osiągania celów i radość z ich osiągania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 69

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i lekkość. Jaka ulga, gdy człowiek przestanie się bać i otworzy drzwi swej jaskini. Zaufa sobie i ludziom. Uwierzy, że świat jest dobry. Weźmie życie w swoje ręce i wyznaczy drogę, którą będzie podążać, by wzmacniać światło i tworzyć dobrą energię, dzięki której wszystko zacznie się dobrze układać.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 68

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i likwidując w nas „wewnętrzne haki”, o które dotąd zaczepiała się ciemność. Znika smutek, żal, użalanie się nad sobą. A ich miejsce zajmują radość i wiara w siebie. Zaczynają towarzyszyć ci myśli: „dasz radę”… I stajesz się zwycięzcą. Orłem lecącym ku szczytom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 67

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i smak życia w świetle, gdy wybaczamy i puszczamy urazy. Wraz z wybaczeniem przychodzi lekkość i otwierają się w nas nowe, nieznane dotąd obszary. Rozprzestrzenia się w nich światło, a wraz z nim dobroć, życzliwość, wdzięczność, moc i sympatia do ludzi, którym wybaczyliśmy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 66

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i dumę z samych siebie. akceptując swoje niedoskonałości, dajemy sobie szansę leczenia swojej pychy, próżności, lenistwa. Rozświetlamy przestrzeń wewnątrz siebie i na zewnątrz.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 65

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość z bycia razem z ludźmi bliskimi naszemu sercu. Radość z możności dzielenia się swoim dobrem i rozświetlania ich serc. Umiejętności dawania i brania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 64

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i ulgę, gdy tylko zmienimy nastawienie do siebie, a co za tym idzie nastawienie do świata. Wystarczy popatrzeć na siebie z akceptacją. Uśmiechnąć się do siebie… Odkryć w sobie piękno, które każdy z nas ma. Pozwolić sobie żyć kolorowo i szczęśliwie. I być światłem, które rozprasza ciemności świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 63

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wiarę, że każdy z nas poradzi sobie ze swoją własną ciemnością bolesnej przeszłości. Wystarczy w przeszłości znaleźć to, co dobre, radosne, kolorowe. Przypomnieć sobie dni piękne, słoneczne. Czerpać z nich siłę oraz radość i wpisać je w teraźniejszość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 62

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i stopniowo, powoli lecz systematycznie rozprzestrzeniało się we wszystkich zakątkach świata. Budowało w sercach ludzi wiarę, że światło zwycięży dzięki wspólnemu zaangażowaniu w dążeniu do dobrego, do tego by żyło się lepiej i lepiej.

Autor: Danuta Majorkiewicz