Była sobie łąka – 72

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka.

Dziką sarnę skusił zapach jabłek w cieście upieczonym przed chwilą i postawionym na parapecie do wystudzenia. Podeszła bardzo blisko i powąchała wypiek. Czuła gorąco blachy, więc nie próbowała kosztować, ale zapach był tak wspaniały, że nie mogła odejść.

Czekała zatem na swoją chwilę, drepcząc w miejscu i nie mogąc się już doczekać posiłku.

Autor: Małgorzata

Była sobie łąka – 71

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Kobieta powracająca ze spaceru przystanęła na chwilę i z zachwytem przyglądała się swojemu domowi.

Po przejściu na emeryturę zdecydowała się tu zamieszkać, z dala od tłumu ludzi i gwaru miasta. Było jej tu bardzo dobrze. Natomiast dopiero teraz zdała sobie sprawę z piękna, jakie ją otacza – niezwykłej urody łąka, cudowny dom, fantastyczna harmonia. Widoki, dźwięki i zapachy, które tworzą niezwykłą symfonię – i to jest jej świat. Jej prywatny raj na Ziemi.

Autor: Brzozowa Bajdulka