Miasto widoczne było – 39

Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce zdobią centrum miasta. Jego główną ulicą szły kiedyś dwa słonie. Nie były pilnowane i wyszły z cyrku. Spacerowały powoli, dostojnie ulicą Wolności. On i ona. Wzbudzały sensację. Na swojej drodze napotkały fontannę. A, że dzień był upalny, nabrały w trąby mnóstwo wody, po czym same stały się dwoma fontannami rozpraszającymi w promieniach słońca drobną mgiełkę kropel rosy, schładzając przyglądających się gapiów. Potem poszły dalej…

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 119

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Była bardzo speszona i zawstydzona, gdyż nigdy dotąd nie widziała w sobie księżniczki. Kiedy weszła do środka, spotkała dobrą wróżkę, która swymi czarami pokazała jej, że można żyć inaczej. A ona podjęła stojące przed nią wyzwanie.

Autor: Jan Smuga

Morze traw – 22

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało Trawy rosną, a później jest z ich siano. Z siana jest mleko, a z mleka ser. Ser biały jest dobry ze świeżymi owocami, tak jak teraz. Jest pora zasiewów i pora zbiorów. Teraz są porzeczki, agrest, maliny i wiśnie. To wszystko może znaleźć się w słoikach, a potem na kromce chleba.

Autor: Adam

Święta Nigdy – 45

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że uśmiechała się do kogokolwiek. Teraz mogła to robić, bo wyrwała się ze szponów niemocy.

A wcześniej było tak, że przechodząc obok szczęśliwych ludzi, Nigdy nie spoglądała nawet na nich, tylko wiała smutkiem i chłodem.

Autor: Andrzej

Morze traw – 21

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało każde źdźbło trawy. Ogromną połać ziemi porastały kwietne łąki. W powietrzu unosił się zapach kwiatów, ziół i traw. Do owego cudu natury ściągały rzesze ludzi. Spacerowali dróżkami wśród łąk, zażywając uzdrawiających seansów aromatoterapii.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Miasto widoczne było – 38

Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce, pokryte lustrzanymi elewacjami, migotały w świetle latarni miejskich i księżyca. Dzięki temu miasto było jasne, wesołe i barwne. Pasażerowie samolotu przyglądali się mu z dużą przyjemnością. Jutro z rana wyruszą na zwiedzanie miasta. Ci mniej zmęczeni i jednocześnie bardziej niecierpliwi pewnie zrobią to jeszcze dzisiejszej nocy. A miasto tętni życiem, jest gwarne i kolorowe. Jest pełne atrakcji. Myślę, że warto się tam wybrać chociaż raz. Ciekawa jestem, co Ty o tym sądzisz. Może polecimy tam razem?

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 118

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, przełamując nieśmiałość.

W środku ujrzała kryształowe lustro. Przyciągnęło ją do siebie swoim blaskiem i rozświetliło. Popatrzyła na swoje odbicie spokojnie i z przyjaźnią, jak fale na wzburzonym morzu. Uciszyła wewnętrznego krytyka, poczuła się atrakcyjna i pewna siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morze traw – 20

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało, wprost zapraszając fotografa do uwiecznienia jego piękna. Fotograf przyjął to zaproszenie. Wybrał dogodne miejsce. Rozłożył sprzęt i rozpoczął sesję zdjęciową. Zrobił kilkanaście urokliwych zdjęć, po czym wyjął kamerę i zaczął filmować. Chciał, po powrocie do domu, pokazać żonie czar tej trawiastej przestrzeni.

dla Krzysztofa napisała Ewa Damentka

Święta Nigdy – 44

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że jedno jest mądrzejsze od drugiego. Widziała i słyszała, jak para przeprowadza rozmowę.

– Moja matka jest najlepszą krawcową w mieście! – powiedziała kobieta.

– To moja siostra jest lepsza, bo ma własną firmę! – rzekł mąż.

– Twoja matka to stara plotkara! – odparowała żona.

– Ale dzięki temu jest taka mądra i tak dużo o wszystkim wiem! – odparł mężczyzna.

Autor: Sokolik