Amazonka cieszyła się – 21

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy na leśnej ścieżce ujrzeli mrówkę.

Ta mała istota była cała czerwona ze złości. Krzyczała coś do nich, ale oboje zbyt dobrze jej nie słyszeli.

Zwinęli ogromny liść w tubę i gdy zaczęła do nich docierać treść mrówczego monologu, oboje padli na glebę.

Zgadnij, co usłyszeli?

Autor: Stokrotka

Amazonka cieszyła się – 19

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy nagle zdała sobie sprawę, że to już tysiąc lat, jak żyje na tajemniczej wyspie Amazonek, wśród innych, tak samo dzielnych jak ona, kobiet. Świadomość ta dała jej siłę i moc samospełnienia, a także radość z przeżytego czasu i wspomnień z nim związanych.

Morał z tego taki: czasem warto zdać sobie sprawę z tego, w jakim momencie życia się jest.

Autor: Jan Smuga

Mężczyzna ze wzruszeniem – 37

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i położył się obok niej. Żona przytuliła się do niego, on ją objął i rozmyślał o życiu. Gdy kobieta obudziła się, wspólnie zrobili kolację. Potem wyszli na wieczorny spacer, by podziwiać piękny spektakl zachmurzonego nieba i odbijających się w przepływających chmurach świateł wielkiego miasta.

Autor: Ewa Damentka

Amazonka cieszyła się – 18

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy dzień dobiegał końca. Powstało wtedy pytanie, czy można jechać konno przez całą noc, a jeżeli tak, to dokąd by się dojechało? Gdy dziewczyna zagłębiła się w przemyśleniach, nie zauważyła, że koń podąża prosto do swojej stadniny. Gdy już znaleźli się w stadninie, koń wolno podszedł do miejsca pojenia.

Po tym jak napił się do syta, odszedł po prostu samodzielnie od jeźdźca do swojego boksu, w którym odpoczywał. Dziewczyna odczuła, że nawet koń ma swój rytm i że na całonocną podróż nie ma co liczyć.

Autor: Adam

Amazonka cieszyła się – 17

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy oślepiło ich jaskrawe światło. Koń z gracją przeskoczył nad niespodziewaną przeszkodą i oboje przekroczyli bramę między światami. Oślepieni jaskrawym światłem nie zauważyli, że przyglądali się im i uważnie przysłuchiwali dwaj mężczyźni siedzący pod wielką polną gruszą. Byli to Książę z Bajki i Merlin, którzy chwilę wcześniej przeszli przez inną bramę i też znaleźli się w tym dziwnym świecie. Gdy Aks i Kasztanek oddalili się, Książę z Bajki popatrzył pytająco na Merlina.

– Książę, nie wiem, co się dzieje. Mam nadzieję, że bezpiecznie dotrzemy do Szkoły Czarowania Babci Jagi.

– To jeszcze nie jest ten świat?

– Nie.

– A czy możesz też zaopiekować się tą księżniczką i jej gadającym koniem?

– Spróbuję, ale zapomnij, że jest księżniczką, najwyraźniej chce zachować anonimowość. Uszanujmy to.

– Anonimowa Księżniczka? – z niedowierzaniem zapytał Książę z Bajki.

– Tak…, chyba dlatego nazwała się Aks – uśmiechnął się Merlin.

– Aks?

– Myślę, że to skrót – trzy pierwsze litery. „A” – od „Anonimowa” i „ks” – od „Księżniczka”.

Interesujące…

– Weź z niej przykład i też wymyśl sobie pseudonim.

– KzB.

– Też skrót? Trudno go wymówić. Wymyśl coś innego.

– Więc Kazetbe.

– Mało romantyczne – skomentował Merlin.

– Ale praktyczne i dźwięczne. Poza tym kazałeś mi wziąć z niej przykład – zadziornie odpowiedział Książę z Bajki.

– Dobrze, więc teraz zapomnij o swoim imieniu i tytule. Wszystkim będziesz mówił, że nazywasz się Kazetbe – odpowiedział Merlin.

Książę z Bajki, czyli Kazetbe, ukłonił się z gracją i uważnie rozejrzał. Spojrzał z troską na czarne chmury, gromadzące się nad ich głowami.

Merlin machnął różdżką i tuż przed nimi rozłożył się na łące piękny dywan. Weszli na niego, a on uniósł się lekko w górę.

– Lecimy za tą dziewczyną i jej koniem, trzeba się nimi zaopiekować – powiedział Merlin.

Dywan ruszył w kierunku wskazanym przez czarodzieja, a Kazetbe uśmiechnął się z wielkim zadowoleniem.

Autor: Archiwista SC

Mężczyzna ze wzruszeniem – 36

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i wziął do ręki książkę z bajkami, by poczytać synowi. Wtem z książki wyskoczył krasnoludek. Wdrapał się na pianino stojące obok łóżka, na którym spała kobieta i zaczął opowiadać bajkę o śpiącej królewnie. Gdy kobieta obudziła się, czuła się bardzo wypoczęta. Powiedziała do męża: „Wiesz śniła mi się bajka o śpiącej królewnie, która znalazła swojego królewicza”. Mąż delikatnie uśmiechnął się i ją przytulił.

Autor: Danuta Majorkiewicz