Dźwięk gongu – 31

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje prawdopodobnie roznosiły się na znaczną odległość. Roznoszący się dźwięk docierał do lasu i na polanę. Zwierzęta przystawały w miejscu, więc pewnie też odczuwały ten dźwięk. Jedynie mrówki nie przystawały i zajmowały się budową swojego mrowiska.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 130

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Tam spotkała mężczyznę, który uważnie przyglądał się ludziom. Kobieta przywitała się z nim i zapytała:

– Co jest według pana w życiu najważniejsze?

– Najważniejsze jest to, że lepsze jest coś, niżby nie było nic!

Autor: Sokolik

Morze traw – 45

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało drzewo, na którym siedziała sowa.

Sowa poleciała do doktora i i głośno pohukiwała:

– Jestem chora!!!

Doktor rzecze:

– Droga sowo, czy coś nie tak z twoją głową?

– Chyba tak, wszystko u mnie jest na wspak. Tylko doktorowi powiem, że mam pomieszane w głowie. W dzień śpię, latam w nocy i od tego bolą mnie oczy.

Zdziwiony doktor rzekł:

– Jeśli w nocy lata sowa, to znaczy, ze jest zdrowa. Wszystko masz sowo w głowie poukładane, gdy wracasz do dziupli nad ranem.

Sowa radośnie pohukała i w ciemną noc na łowy poleciała.

Ciekawe, jak często my myślimy o sobie przewrotnie, wbrew rzeczywistości?

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dźwięk gongu – 30

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje sprawiły, że wpadłem w głęboki trans, w którym doświadczyłem wizji przydatnych do stworzenia dzieła literackiego bogatego w treść emocjonalną. Utwór ten był przyjemny w moim odczuciu jako twórcy. Pisanie to stanowiło dla mnie miłe doznanie, które czuję do dzisiaj i pewnie tak będzie w przyszłości.

Autor: AMK

Morze traw – 44

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało i rozsiewało wspaniały zapach ziemi i soczystych traw. Zapach dobiegał nawet do domku leżącego za dalekim lasem. Przypominał o przestrzeni, lataniu i wolności. Chłopiec, który uczył się do egzaminów, uśmiechnął się i pomyślał, że niedługo nadejdą wakacje, a wtedy on będzie swobodnie biegał i będzie robił wszystko, na co będzie miał ochotę. Rozluźniony pochylił się znowu nad książką i swoimi notatkami. Nauczy się i będzie wolny. Całe wakacje przed nim. Tyle przygód, ile tylko zapragnie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 129

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ze zdziwieniem rozejrzała się po lokalu. Był to sklep odzieżowy. Na wieszakach wisiało mnóstwo kolorowych sukienek i bluzek. W młodej kobiecie obudziło się pragnienie dotąd nieznane – posiadania większej ilości ubrań, które będzie mogła ze sobą komponować. Jedną bluzkę do kilku spódnic lub spodni. Z tą myślą kupiła kilka sztuk odzieży i zadowolona wyszła z lokalu pod nazwą „Klub Anonimowych Księżniczek„. Później często do niego wracała.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morze traw – 43

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Chmury na niebie przepływały swobodnie. Pobliski strumyk huczał dostojnie i nie przestawał. Turyści, wynajmujący domek obok strumyka, pierwszej nocy prawie nie spali. Szum wody wybudzał. Po górskich wędrówkach i przyzwyczajeniu do szumu, sen w następnych dniach był już normalny.

Autor: Adam

Rozlewiska rzeki lśniły – 48

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się dzieci. Szybko dołączyli do nich dorośli i wkrótce cały kemping przeniósł się nad rzekę. Tylko grille zostały na swoim miejscu, bo wyjątkowo turyści przestali myśleć o jedzeniu. Smażone kiełbaski jakoś kłóciły się z tym nastrojem tajemniczości, który wprowadzało światło księżyca otulające rzekę i ludzi.

Autor: Ewa Damentka

Dźwięk gongu – 28

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje jakby napełniały cały organizm. Było to dopełnienie radości wygranej. Dźwięk gongu był jakby dopełnieniem nagrody za dobre ukończenie wyścigu.

Autor: Adam