Morska piana – 10

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, o dziwo, wszyscy w jednym kierunku. Czy było to spowodowane porą dnia, czy czymś innym? To pytanie zadał obserwator, który przyglądał się spacerowiczom. Lubił to robić, bo, jak mówił, odpoczywał przy tym. Cieszyło go, gdy zgadywał, co zaraz zrobi jakiś przechodzień czy grupka ludzi. Utwierdzał się w przekonaniu, że ludzie postępują podobnie w określonych sytuacjach. Ów człowiek cały czas obserwował i dalej utwierdzał się w swoich spostrzeżeniach.

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 32

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, że działasz pochopnie. Czasami lepsze jest niedopracowane działanie, niż siedzenie z założonymi rękami i nic nie robienie”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 9

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli nim, z dala od nowoczesnych rytmów tętniących życiem knajpek, miłośnicy ciszy i spokoju, wsłuchani w morską symfonię. Przy akompaniamencie morskich fal i wiatru budziły się w ich sercach ciepłe wspomnienia dawnych doświadczeń i łączyły się z obecnie przeżywanymi kolorowymi chwilami, oczyszczając i nasączając dobrostanem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nitki babiego lata – 78

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Rolnicy grabili siano, a następnie składali je na stogi. Piękno i prostota życia na wsi urzekała swoim widokiem. Urzekła i mnie.

Autor: Jan Smuga

Morska piana – 8

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli spokojnie, nigdzie się nie spieszyli. Byli na wakacjach. Odpoczywali. Zapominali o codziennych obowiązkach i rozkoszowali się wiatrem, słońcem, morzem i wakacjami.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 31

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. To przypadek”. Trzymał, je tak długo, aż dziecko przestało się trząść. Gdy zaczęło przytomniej patrzeć, chłopiec, mówiąc: „On to zrobił, nie ty”, pokazał mu prawdziwego sprawcę zamieszania – małego psiaka, który ściągnął ze stołu obrus ze wszystkim, co się na nim znajdowało, po czym bez skrępowania i żadnego wstydu zaczął chłeptać mleko, które wylewało się z przewróconego kartonu.

dla Danusi napisała Ewa Damentka

Morska piana – 7

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i oddychali jodem. Po dłuższym spacerze wszyscy czuli się doskonale. Jakieś małe dziecko zauważyło, że ma przed sobą „dużą wodę”. Starsze dziecko po obserwacji aury było pewne, że w takich warunkach doskonale latałyby latawce. Średnie dziecko, widząc na piasku meduzę zapytało, co to za galareta. Tak więc spacer może być kojący i uczący jednocześnie.

Autor: Adam

Morska piana – 6

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli wzdłuż brzegu, rozkoszując się chłodem wiejącym od morza w piękny, ciepły, słoneczny dzień. Konsumowali lody gałkowe, wielosmakowe w wafelkach, zawierające w sobie wykwintny smak i aromat. Każda chwila spożycia dawała niesamowite doznania smakowe. Tego rodzaju lody nieczęsto są dostępne w masowej sprzedaży.

dla Jurka napisał AMK

Chłopiec przyklęknął – 30

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina”. Wtedy dopiero spłynęły w dół wraz ze łzami, wsączając się w ziemię, ciężary oskarżeń samego siebie w wydaniu niewinnego maleństwa. Spłynęły, ulatniając się tak szybko, jak się pojawiły… Dobrze, że nie pozostały ani chwili dłużej, a przy maleństwie był mądry, dobry chłopiec.

dla Danusi napisała Ewa Majewska

Morska piana – 5

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, pełni podziwu dla rybaków walczących z żywiołem morskich fal. Otwierały się w nich nieznane dotąd przestrzenie i rodziła się chęć przeżywania przygód, np. najróżniejszych odmian narciarstwa wodnego.

Autor: Danuta Majorkiewicz