Chłopiec przyklęknął – 38

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, że zrobiło się ciemno. Jest dzień a później noc. Nie trzeba płakać. Jak się wyśpisz, znowu będzie jasny dzień. Będzie słońce, śpiew ptaków, a na drodze ruch samochodów wzrośnie”.

Autor: Adam

Nitki babiego lata – 81

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Początkujący poeta leżał na łące. Niczym pastuszek z obrazu Chełmońskiego bawił się fruwającymi nitkami babiego lata i wymyślał swój pierwszy wiersz.

Zapisze go w notesie, gdy wróci do domu.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Chłopiec przyklęknął – 37

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział:

– To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina.

– To moja wina. Gdybym zadzwonił po karetkę lub pobiegł po sąsiada, dziadek by wciąż żył – powiedział malec, po czym zaczął szlochać.

– Ja też miałem dziadka. Umarł dwa lata temu. On był dla mnie ważniejszy niż moi rodzice! Oni tylko pracują, a ja się w ogóle nie liczę.

– Dziadziuś zabierał mnie do ZOO i wesołego miasteczka, jeździliśmy razem starymi tramwajami, opowiadał mi bajki na dobranoc.

– Ale już nie cofniesz czasu kolego. Trzeba żyć dalej, a on pozostanie zawsze w twoim sercu i pamięci.

Po chwili obaj zaczęli płakać. Podeszła do nich matka Filipa. Kobieta przytuliła obydwu chłopców, ogromnie im współczując.

Autor: Sokolik

Chłopiec przyklęknął – 36

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina”, po czym zostawił je i pobiegł wzdłuż głównej ulicy. Zaczynało się ściemniać, ludzie zamykali już domy na klucz, jak zwykle o tej porze. Hałas zaczynał coraz bardziej przechodzić w tę okropną ciszę. Nikt nie wiedział, co tym razem zdarzy się na Mulholland Drive, i większość nie chciała tego wiedzieć.

dla Danusi napisała Daria

Nitki babiego lata – 80

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Ciepły sierpień jak piękny sen. Niebo złoto-różowo-pomarańczowe. Ciepłe, przytulne jak z dzieciństwa lalka szmacianka. Miesiąc dojrzały. Dostatni, ze stodołami sytymi i spiżarniami bogatymi. Winobranie. Nieśmiałe słońce na śniadanie. Przez gałęzie drzew na ziemię rzucane cienie. Barw jesieni filmoteka. I śpiewająca do ucha rzeka. Piękny sen.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Chłopiec przyklęknął – 35

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział:

– To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina.

– Ale ja powinienem – chlipało dziecko.

– Nic nie musisz – łagodnie i stanowczo powiedział starszy chłopiec.

– Powinienem tam wejść – wyjąkał przerażony kilkulatek.

– Kto ci kazał?

– Tamten duży chłopak. Powiedział, że to przeze mnie, bo nie chciałem mu dać portmonetki.

– Co zrobił potem?

– Podpalił to i wrzucił tam mój plecak. Tata będzie się gniewał, jak wrócę bez niego.

– Nie będzie się gniewał. Obiecuję. Wiem.

Chłopiec przytulił młodszego braciszka, a wkrótce obaj znaleźli się w silnym uścisku męskich ramion.

– Jesteście cali, chwała Bogu – wyszeptał ich ojciec, tuląc ich do siebie jak największy skarb.

W tym czasie strażacy zaczęli gasić płonącą altanę, a policja legitymowała podpalacza zatrzymanego wcześniej przez rozzłoszczonych przechodniów.

– Wracamy do domu – zdecydował ojciec

– Ale…, mój plecak… tam – malec łkał, pokazując płonącą altanę.

– Plecak nie jest ważny. Ty jesteś – odpowiedział serdecznie ojciec.

Zaraz potem wstał i trzymając malca za rękę, poszedł w stronę domu. Za chwilę dogonił ich starszy chłopiec, który zadzwonił już do matki, mówiąc, że odnaleźli z ojcem młodszego braciszka.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 34

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Pranie może zmoknąć, gdy pada deszcz, nawet jeśli zostało wystawione do suszenia. Wiatr czasem zwiewa pranie i trzeba je znowu prać. Czasami nie wystarczy coś zrobić jeden raz. Bywa, że trzeba dwukrotnie i trzykrotnie. Raz jest susza, raz deszcz. I tak po prostu jest. Jak to się mówi »ot i masz«”.

Autor: Adam

Nitki babiego lata – 79

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Jak dobrze wtedy usiąść na ławeczce. Wygrzewać się w promieniach sierpniowego słońca. Spokojnego. Niepalącego. Poczuć jego delikatność i pieszczotę, i zachwycić się zapachem ziemi. Matki Ziemi. Poczuć się błogo i lekko.

Autor: Danuta Majorkiewicz