Roztańczona brzózka – 59

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu na brzózce usiadły dwa wróbelki, żeby odpocząć przed dalszą podróżą. Rozmawiały o tym, co już zwiedziły i dokąd jeszcze chcą polecieć. Brzózka przysłuchiwała się im bardzo uważnie. Zapragnęła latać, poruszać się, zwiedzać świat. Tęskniła za tym całą sobą. Wiatr, z którym tańczyła zauważył jej tęsknotę i zapytał, co ją spowodowało. Opowiedziała o rozmowie wróbli i o tym, że odkryła, jak bardzo ogranicza ją to, że stoi w miejscu i nie potrafi chodzić ani latać. Wiatr uśmiechnął się i mocno ją przytulił, a słońce, które przysłuchiwało się tej rozmowie, ogrzało brzózkę swoimi ciepłymi promieniami. „Kochanie, wszystko możesz” – szeptali obydwoje. Brzózka zasnęła. Rano obudziła się i poczuła, że coś się zmieniło. Nie miała już kory, gałęzi i liści. Była śliczną młodą kobietą. Wyruszyła w świat, by go poznać. Poruszała się lekko i wdzięcznie jak baletnica. Podróżując, często tańczyła z wiatrem w ciepłych promieniach słońca.

dla Kruszynki napisała Ewa Damentka

Mężczyzna ze wzruszeniem – 9

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i przeszedł do pokoju obok. Usiadł w fotelu i włączył telewizor, żeby obejrzeć mecz. Tymczasem żona odpoczywała, choć nie tak długo jak chciała, bo odgłosy meczu wytrąciły ją z drzemki. Wstała więc i poszła do kuchni, żeby zrobić kolację. Była jednak wdzięczna mężowi, że pozwolił jej trochę odpocząć. To był męczący dzień. Mecz już się za chwilę skończy, więc teraz przy kolacji i po niej będą mieli czas tylko dla siebie.

Autor: Ewa Damentka

Na marmurowym blacie – 80

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty pożółkły już ze starości. Zawierają opisy przeszłych doświadczeń. Ludzie i czarodzieje często do niej zaglądają, żeby uczyć się na starych błędach. Błędy w procesie nauki są nieuniknione. Warto wyjść z pętli powtórzeń i zacząć popełniać nowe błędy, by uczyć się nowych umiejętności. A następnie opisać je na kartach księgi, by inni też mogli z tej nauki skorzystać.

Autor: Kokoryczka

Roztańczona brzózka – 58

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu po pięknym lecie przyszła piękna jesień. Krótko mówiąc, długo oczekiwany czas zbiorów. Obserwując przyrodę, na każdym kroku widać było, że przyroda gromadzi i obdarowuje. Czym jednak stukot dzięcioła obdarowywał obszar leśny, tego nikt nie wie.

dla Kruszynki napisał Adam

Mężczyzna ze wzruszeniem – 7

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i się uśmiechnął, bo przypomniał sobie bajkę o śpiącej królewnie. Dlatego z radością poszedł do kuchni i zaczął gotować zupę. Tego wieczoru miała powstać grochówka. Grochu jednak nie dało się znaleźć, a w lodówce znajdowały się ogórki, jakby przeznaczone na zupę. Decyzja była prosta – trzeba było wykorzystać to, co jest, natomiast groch można będzie kupić podczas następnego wyjścia do sklepu.

Autor: Adam

Mężczyzna ze wzruszeniem – 6

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i usiadł w fotelu. Zapatrzył się na spokojnie oddychającą żonę i zamyślił. Przypomniały mu się spędzone razem lata. Przed oczami jawiły się obrazy – pierwszego spotkania, zauroczenia, rodzącej się miłości. Spędzanych razem chwil. Rozmarzył się. Patrząc na żonę, powiedział szeptem: „Kochanie, dziękuję ci, że zjawiłaś się w moim życiu”.

Autor: Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 57

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przyszedł drwal. Chciał ściąć tę brzózkę i jeszcze kilka pobliskich drzew. Brzózka jednak była sprytniejsza i schowała się za większym drzewem. Nie dość, że uniknęła ścięcia, to znalazła nowego sprzymierzeńca – kasztanowca, który dawał jej osłonę przed wiatrem i palącym słońcem.

Autor: Małgorzata

Na sklepowej wystawie – 30

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w szorty w kratkę i kolorową koszulkę. Na jego nosie widniały ciemne okulary. Przechodzącym obok ludziom przypominał o zbliżającym się lecie. Wnet spostrzegł idącego chodnikiem młodego mężczyznę zatopionego we własnych myślach. Zszedł z wystawy i wyszedł na ulicę. Podskoczył i chwycił młodego mężczyznę pod rękę. Szedł razem z nim, pogwizdując wesołą melodię. Mężczyzna patrzył na niego z niedowierzaniem. Nagle uśmiechnął się i począł iść żwawym krokiem w kierunku domu. W szafie odnalazł letnie ubranie. Zjadł obiad. Przebrał się i poszedł na długi spacer.

dla Pawła napisała Danuta Majorkiewicz