Ciemność zgęstniała – 65

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość z bycia razem z ludźmi bliskimi naszemu sercu. Radość z możności dzielenia się swoim dobrem i rozświetlania ich serc. Umiejętności dawania i brania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Raczkujące niemowlę – 37

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło leżące na nim pudełko zapakowane w kolorowy papier i przewiązane błyszczącą kokardą. Sięgnęło po nie, ale nie udało mu się go dotknąć, bo odsunęła je mama i w zamian dała dziecku małą grzechotkę. Pudełko położyła wysoko – na szafie – świadoma, że jej poczynania śledzą ciekawe świata, uważne, dziecięce oczy…

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 27

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej jakby jakieś bliżej nieokreślone obrazy. Obrazy raczej wyobrażone. Gra światła, cieni i wyobraźni. Co sobie najczęściej wyobrażamy? Pewnie każdy człowiek wyobraża sobie coś innego. Co znaczy, że w wyobraźni mamy potrawy? A co, jeśli pojazdy, czy odległe planety? Inaczej, np. niematerialne wrażenie, to wyimaginowane odczucie lotu na inną planetę w ciągu jednej sekundy.

Autor: Adam

Starannie zapastowana podłoga – 26

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej postać czyszczącej ją kobiety. Jeszcze kilka machnięć ścierką, uważne spojrzenie i gotowe! Można pójść do kuchni i zrobić sobie pyszną herbatę. A potem usiąść na chwilę i odpocząć przed kolejnym zadaniem – wypastowaniem podłogi w sąsiednim pokoju.

Autor: Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 36

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło mamę i tatę, śpiących i posapujących przez sen. Niemowlę podpełzło dalej i ułożyło się między nimi. Niepokój zniknął. Już było bezpieczne. Smacznie zasnęło, wtulone w swoich rodziców. Pozazdrościł mu pies i też wszedł na łóżko. Ułożył się w nogach łóżka, jakby nie chciał przeszkadzać małemu zdobywcy. Po chwili tylko musiał się trochę przesunąć, żeby zrobić miejsce kotu, który też chciał położyć się i zasnąć na wielkim łóżku.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 40

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała mgłę nad lasem. Była noc. Las jednak już się budził. Gdy wstało słońce, zrobiło się bardzo ciepło. Dzień jak co dzień. Leśną drogą przejeżdżały dostawcze auta, a rybacy z łodzi łowili ryby. Trwał też wyrąb niektórych drzew. W przerwach tej operacji słychać było dzięcioła, który stukał gdzieś u góry.

Autor: Adam

Ciemność zgęstniała – 64

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i ulgę, gdy tylko zmienimy nastawienie do siebie, a co za tym idzie nastawienie do świata. Wystarczy popatrzeć na siebie z akceptacją. Uśmiechnąć się do siebie… Odkryć w sobie piękno, które każdy z nas ma. Pozwolić sobie żyć kolorowo i szczęśliwie. I być światłem, które rozprasza ciemności świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz