Raczkujące niemowlę – 39

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło wielką kolorową kapę przykrywającą łóżko i zaczęło się nią bawić. Wkrótce zrzuciło ją na podłogę i zanim nadbiegła mama, zdążyło jeszcze trochę potarmosić pościel, która pachniała jego rodzicami.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 94

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata, o którym czasami zapominała. Świata radości, lekkości. Świata dobrej energii. Ujrzawszy lustro na ścianie, uśmiechnęła się do swego odbicia. Wyszła z lokalu i poszła przed siebie, niosąc ze sobą radość i lekkość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starannie zapastowana podłoga – 35

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijało się w niej otwarte okno, niebo i chmury. Dziecko położyło się na podłodze i wyobrażało siebie, że podróżuje, siedząc na chmurce. Rozbawiony ojciec podał mu małe wiosło, by mogło sobie wyobrażać, że kieruje chmurką i samo wybiera, w którą stronę popłynąć.

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 68

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i likwidując w nas „wewnętrzne haki”, o które dotąd zaczepiała się ciemność. Znika smutek, żal, użalanie się nad sobą. A ich miejsce zajmują radość i wiara w siebie. Zaczynają towarzyszyć ci myśli: „dasz radę”… I stajesz się zwycięzcą. Orłem lecącym ku szczytom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Raczkujące niemowlę – 38

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło swojego starszego braciszka, który wrócił ze szkoły. Chłopiec rzucił tornister w kąt i położył się na łóżku, żeby pobawić się z niemowlęciem. Przyglądała się temu rozanielona babcia, która zapomniała, że mama prosiła ją, żeby dopilnowała, by dzieci nie bawiły się w jej sypialni, bo tata tego nie lubi. Starsza pani przypomniała sobie o tym dopiero wtedy, gdy dzieci narobiły sporo bałaganu, ale pomyślała dobrodusznie, że nie szkodzi, bo ładnie się bawią, a ona zdąży posprzątać, zanim ich rodzice wrócą z pracy.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 93

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pałacu. Zobaczyła, że na końcu sali jest uwięziony jej książę. Serce biło jej z rozpaczy i przyspieszyła, żeby go uratować. Nagle na jej drodze stanęła podła i okrutna wiedźma w czarnej pelerynie, która chciała mieć księcia dla siebie.

– Jeśli nie chcesz zginąć, odejdź – rzekła wiedźma.

– Nie odejdę od ukochanego – powiedziała młoda kobieta. Przypatrzyła się uważnie wiedźmie i dodała:

– Tak naprawdę to jesteś dobrą osobą, tylko o tym zapomniałaś. Jeżeli kochasz ludzi, to daj nam być szczęśliwymi.

Wiedźma przeanalizowała swoje życie i zaczęła strasznie płakać, a jej twarde i okrutne serce zaczęło się uzdrawiać. Zły czar prysł. Wiedźma przemieniła się w małą dziewczynkę, która była ich dawno zaginioną córką.

Teraz wszyscy się odnaleźli i żyli potem długo i szczęśliwie.

Autor: Sokolik

Starannie zapastowana podłoga – 33

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej drobinki kurzu. Było ich jakby więcej, kiedy promienie słońca były mocniejsze. Kurz wędrował od dołu do góry. Pojawiały się też pojedyncze owady. Wszystko wędrowało w stronę otwartego okna. Za oknem był remont drogi, wiec było głośno. Powstawała nowa droga rowerowa.

Autor: Adam

Jasna gwiazdka – 45

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała poranne niebo, jakby nie chciała się jeszcze żegnać z mieszkańcami Ziemi. Ranek się budził i wkrótce gwiazdka zniknęła z oczu obserwatorów. Jasność dnia nie pozwalała jej zobaczyć – ale gwiazdka wróci. Znowu będzie świecić i mrugać. Ucieszy tych, którzy nie mogą spać, i będzie im towarzyszyła przez całą noc.

Autor: Ewa Damentka