Okruszek chleba leżał pomiędzy kołami roweru. Podróżnicy skończyli śniadanie, czyli kanapki i nieco okruszków zostało na trawie. Odpoczywając i obserwując je, jeden z rowerzystów zauważył, że okruszkami już zajęły się mrówki.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Okruszek chleba leżał pomiędzy kołami roweru. Podróżnicy skończyli śniadanie, czyli kanapki i nieco okruszków zostało na trawie. Odpoczywając i obserwując je, jeden z rowerzystów zauważył, że okruszkami już zajęły się mrówki.
Autor: Adam
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu dla VIP-ów. Od drzwi miła obsługa. Pozwoliła sobie na nią, jak przystało na księżniczkę. Odkąd weszła do lokalu dla VIP-ów, czuła się swobodnie.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były odczuwalne z daleka. Gdzieś indziej sportowiec trenował bieganie. Na pewno odczuwał rytm biegu, który towarzyszy wysiłkowi fizycznemu.
Na jeziorze widoczny był statek, którego silnik turkotał powoli. Silniki pracują w swoich cyklach, a statki przewożą podróżnych i turystów.
Ptaki są unoszone przez ciepłe wiatry wędrujące ku górze. Ptaki to wykorzystują, by optymalnie przemieszczać się w powietrzu.
Jakie cykle i rytmy zauważamy u siebie?
Poznanie czego jest przydatne, a może nawet konieczne, aby skutecznie żyć?
Autor: Adam
Okruszek chleba leżał pomiędzy naczyniami. Przyglądał się chacie pod strzechą z trzcinowo-drewnianym sufitem. Niebieskim ścianom i ręcznie tkanym makatkom. Maleńkim oknom z podwójnymi szybami, między którymi leżała w zimie wata i kolorowe bombki na święta. Na stoliku misa z wodą. Obok piec chlebowy dający ciepło. Drewniany stół, krzesła i ławy. Na półce żelazko „z duszą”, podgrzewane rozżarzonymi węgielkami. Na ogromnym stole, przy którym spożywaliśmy posiłki, stały miseczki z zacierkami. Dom dziadków – pachnący drewnem, chlebem i ciastem.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na łąkę pełną kwiatów i krasnoludków. Były wśród nich też krasnoludki-księżniczki. Bawiła się z nimi dość długo. Potem wróciła do domu.
Autor: Marysia
Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje spowodowały mrówki w moim brzuchu. Ciemnozielony mech wyrastający w uszach kolegi był bardzo śmieszny. Obraz, jaki widziałem w oddali, był jednocześnie zimny, ciepły, trzeszczący i bajecznie kolorowy.
Lubię palić te fajki. Dają wrażenie bycia tu i teraz oraz wrażenie nakładających się obrazów, nie wiadomo jakich i z czym związanych. Wibracja, drżenie, częstotliwość to podobno faza przejściowa. Dopiero po jakimś czasie zaczyna się prawdziwy odlot. Ból mięśni i kości po przebudzeniu się jest do zaakceptowania. No i do przodu.
Autor: Andrzej
Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były pożółkłe ze starości. Od wieków zapisywano na nich przepisy kucharskie, zaklęcia i eliksiry. Początkujący czarodzieje często nabierali się, bo gdy chcieli znaleźć zaklęcie, pozwalające komuś dokuczyć, to księga zawsze otwierała się na stronie zawierającej przepis na szarlotkę Wróżki Kredensowej. Gdy szukali dalej, podsuwała przepisy na pierogi, a następnie zamykała się na tak długi czas, aż czarodziejowi przechodziła złość. Wtedy sam prosił księgę o przepis na szarlotkę. Bywają całe tygodnie, a nawet miesiące, gdy zapach pieczonych jabłek roznosi się po całej Szkole Czarowania.
Autor: Jagoda
Okruszek chleba leżał pomiędzy klawiszem N i spacją na klawiaturze. Świadczył o ciężkiej pracy osoby jedzącej kolację przy komputerze. Spędzi tam pewnie całą noc, wśród innych okruszków, pustego talerza i kubka po kawie. Jego dalsza podróż rozpocznie się dopiero rano.
dla Janusza napisała Małgorzata
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu gier. Usiadła przy stole. Zaczęła brać udział w grze. Wcześniej nie podejrzewała siebie o takie skłonności. Uznała więc, że w nowym salonie poznała jedną ze swych tajemnic.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Okruszek chleba leżał pomiędzy meblami. Trudno go było stamtąd wyjąć i tu doskonale sprawdził się odkurzacz. Przy okazji całe mieszkanie zostało sprzątnięte. Także kolekcja zabytkowych naczyń została przetarta z kurzu i ustawiona w inny, nowy sposób.
Autor: Adam