Młoda kobieta – 148

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Drugie drzwi były jednak zamknięte. Wisiała na nich tylko kartka: „Przepraszamy. Czynne od jutra”.

Autor: Małgorzata

Morska piana – 22

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli odprężeni, wyluzowani. Odpoczywali po upalnych dniach. Oddychali z lekkością świeżym powietrzem o zapachu morza. Korzystali z atrakcji nadmorskiego miasteczka – eleganckich sklepów, licznych restauracji i ogródków piwnych. Słuchali koncertów kapel przybliżających muzykę różnych zakątków świata. Radosną, wesołą. Czerpali energię z bycia razem. Wyrównywały się proporcje pomiędzy całoroczną pracą i czasem wypoczynku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 21

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, by się odprężyć. Miejscowi odpoczywali po pracowitym dniu, turyści korzystali z wakacji. Turyści mają ten przywilej, że mają cały wolny dzień i mogą inaczej planować czas, niż osoby spacerujące po pracy. Wydaje się jednak, że obie grupy spacerowiczów uwielbiają lody.

Autor: Adam

Dźwięk gongu – 55

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były przejmujące. Roznosiły się daleko i zapadały głęboko. Mocno poruszały. Nie pozostawiały człowieka obojętnym, tym bardziej, że był to dzwon uważności przypominający o konieczności skupienia uwagi. Miał donośny, aksamitny i kojący dźwięk. Wyznaczał czas pracy i odpoczynku.

dla Darii napisała Magda z Dachu

Morska piana – 20

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i oddychali głęboko. Morskie powietrze niosło ze sobą rozluźnienie i przestrzeń. Oczyszczało płuca, umysły i serca spacerowiczów.

Pewna staruszka przychodziła tu codziennie. Przypominała sobie chwile młodości, gdy wiele lat temu umawiała się na randki właśnie na tym deptaku. Z uznaniem myślała, że dobrze wykorzystała czas młodości. Nie o wszystkich przygodach opowiadała znajomych, ale przynajmniej ma co wspominać. Teraz korzysta z przywilejów starości, co też jest przyjemne.

Kobieta była pogodna i pogodzona z losem, upływającym czasem i swoim wiekiem. Spacerując, z sympatią i rozrzewnieniem przyglądała się młodym parom i w głębi serca życzyła im powodzenia.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 147

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do cukierni. Niedawno postanowiła nie jeść słodyczy, lecz uznała, że skoro tu trafiła, to zje ciasteczko, by nie przesadzić ze swym postanowieniem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 18

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli pomiędzy nimi Śmieszek i Dowcipniś – dwa krasnoludki. Byli niewidoczni dla otoczenia, ale ich nastrój udzielał się niejednemu. W sercach królowała radość, lekkość oraz dystans do siebie i świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz