Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy słońce zaświeciło bardzo mocno. W plecaku pomysłów była kąpiel w rzece i zjedzenie kanapek. Zawartość plecaka była przyjemnością, natomiast pokonywanie trasy koniecznością. Dzień jednak był bardzo długi, więc posiłek został zjedzony, a długa droga pod wieczór dobiegła kresu.
Autor: Adam