Amazonka cieszyła się galopem i wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy rozpoczął się las. Drogę przebiegła sarna, a chwilę potem następne. Koń zwolnił. Drzewa rzucały cień, a przy okazji zaczął wiać silny wiatr.
dla Patrycji napisał Adam