Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy słońce wyszło zza chmur. Po lekkim deszczu zrobiło się naprawdę przyjemnie. Wilgoć parowała i oddychało się bardzo dobrze. Koń sam się prowadził, znał bowiem drogę do stajni.
Autor: Adam