Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zaczął padać deszcz. Było sennie. Czytelnik zasnął. Gdy się obudził deszcz nadal padał, ale też zaczęło świecić słońce. Czytelnik-emeryt włożył książkę do reklamówki i wyszedł do parku.
Deszcz przestał padać, zrobiło się ciepło, a czytanie książki szło bardzo dobrze. Starszy pan siedział na swojej ulubionej ławce.
Autor: Adam