Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje docierały do najdalszych komórek ciała. Dźwięk tybetańskiego gongu uspokajał i leczył. Ładził myśli i emocje. Zadziwiał i zachwycał. Relaksował.
Autor: Danuta Majorkiewicz