Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje poczuł cały las, a jego delikatne drżenie z kolei wprawiło w drżenie każdy liść. Nawet poranna rosa delikatnie zsunęła się z listka konwalii, spadając na trawę.
dla Adama napisał Patisonek