Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo przyzwyczaił się, że nikt obcy tu nie zagląda. Kiedyś dawno, dawno temu słyszał od sędziwego basiora, że po lesie chodzili jacyś ludzie, którzy zbierali grzyby, wycinali drzewa i polowali na zwierzęta, również na wilki. Czy ta mała postać to człowiek? Nie wyglądała groźnie… Na wszelki wypadek wilk uznał, że pójdzie za nią i zobaczy, gdzie mieszka. „Ciekawe, czy byłaby smaczna”? Ten pomysł jednak szybko wywietrzał mu z głowy, bo zobaczył potężne sylwetki mężczyzn, którym dziewczynka zaniosła śniadanie. Oni rzeczywiście wyglądali groźnie. „Trzeba będzie ich obserwować” – pomyślał i powędrował niespiesznie do swojego stada, żeby podzielić się nowiną.
Autor: Ewa Damentka