Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie lubił krzyków i płaczu małych dziewczynek, a dużo było tego słychać w całym lesie. Przynajmniej od miesiąca. Zwierzęta opowiadały między sobą, że w ziemiance w lesie zamieszkał mężczyzna, który napada na samotne kobiety. Również na małe dziewczynki. Wilk szedł ostrożnie za dziewczynką w czerwonym kapturku i zobaczył, że obcy mężczyzna zakradał się do niej. Zawarczał i rzucił się na obcego, przygniatając go swoim cielskiem. Dziewczynka pisnęła i rzuciła się do ucieczki. „No, przynajmniej tej się udało, może ostrzeże innych” – pomyślał wilk. Miał rację, z satysfakcją obserwował, jak wkrótce policjanci i wojsko pojawili się w lesie. Przeczesali go dokładnie i wyprowadzili obcego skutego w kajdankach. Wilk pozbył się konkurencji i teraz z dumą rozglądał się po swoim leśnym królestwie.
Autor: Ewa Damentka