Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie lubił niezapowiedzianych gości. A tymczasem za dziewczynką w czerwonym kapturku szedł chłopiec z psem na smyczy, staruszka z laską i dwójka dorosłych z plecakami. Pies widocznie go wyczuł, bo nastroszył sierść i zawarczał. Mężczyzna powiedział do niego uspokajającym głosem: „Spokojnie Rex, spuścimy cię ze smyczy, jak dojdziemy do domku babci. Na razie nie możemy pozwolić, żebyś straszył zwierzynę leśną. Wilk aż się zatrząsł ze złości, słysząc, że został uznany za płochliwą „zwierzynę leśną”, i patrząc spode łba na wilczura Rexa, pomyślał, że z chęcią by go wytarmosił.
Autor: Ewa Damentka