Morze traw – 3

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało jak słynne stepy akermańskie. Jadąca swoim konnym wozem przez prerię rodzina wypatrywała przed sobą swej upragnionej przyszłości, a ta była coraz bliżej i bliżej. Rzec by można – na wyciągnięcie ręki.

Autor: Jan Smuga