Miasto widoczne było – 42

Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce początkowo wyglądały jak dziecięca wycinanka. Widać było tylko ich czarne kontury na tle błękitnego nieba. Z każdą chwilą stawały się coraz wyraźniejsze i jaśniejsze. Widać było nawet błyski promieni słonecznych w ich oknach. Jeszcze tylko chwila i wysłużony samochód zawiózł turystów w sam środek centrum. Stąd blisko do wszystkich atrakcji – muzeów, teatrów, bibliotek, klubów i księgarni. Odpocząć można było w którymś z licznych parków lub w większych i mniejszych hotelach, hotelikach i motelach. Wiele osób przyjeżdżało tu na weekend, żeby odpocząć. Gdy wracali do swoich miejscowości, miasto ich żegnało widokiem swoich wieżowców, które stopniowo zamieniały się znowu w dziecięcą wycinankę, by z czasem zniknąć za horyzontem.

Autor: Ewa Damentka