Miasto widoczne było – 35

Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce rozświetlone były światłami mieszkań, mimo późnej pory. Zbliżały się święta, więc gospodynie gotowały i piekły świąteczne potrawy. W jednym z mieszkań przygotowaniem do świąt zajmował się młody mężczyzna. Miał ogromną wyobraźnię, więc w jego głowie tworzyły się obrazy potraw i przepisy. Tworzyły się, jak mu serce podpowiadało. Były to wspaniałe potrawy, którymi sprawiał przyjemność swoim bliskim, bo dla każdego była dedykowana jedna z potraw.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz