Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że znajdą swoją druga połowę, ponieważ obydwoje nigdy nie byli dobrze widziani przez wielu ludzi. Byli po prostu szarymi, nudnymi osobami, które plasowały się w towarzyskim ogonie. Nikt nigdy nie miał ochoty ich nigdzie zapraszać, gdyż zawsze chowali się w szarych kątach. Nie potrafili nigdy rozpocząć rozmowy z nikim, ani uczestniczyć w rozmowie. Po prostu nadarzyła się taka okazja, że obydwoje spotkali się w szarym kącie na jakiejś imprezie w pracy, której uczestnikami byli pracownicy z różnych oddziałów. Przypadli sobie do gustu. Będąc ze sobą, nie czuli presji wykazywania się, ani prowadzenia rozmowy.
Autor: AMK