Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot dobiegał również z operowej sceny. Piękna wiosenna symfonia wzruszała i cieszyła słuchaczy. Również ja słuchałam tej symfonii i dziwiłam się, jak wiernie kompozytor oddał ptasie dźwięki i jak doskonale odegrała to orkiestra.
Autor: Ewa Damentka