Święta Nigdy – 21

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby tak lekko się ubierać przy takiej pogodzie.

Kobieta miała dżinsowe obdarte spodnie, szare sandały i dresową seledynową bluzkę w jakieś kosmiczne postacie z Gwiezdnych Wojen. Miała długie ciemne włosy i zimową czapkę na głowie.

Chłopak, niewiele od niej wyższy, miał krótkie spodenki i zużyte, zabrudzone adidasy. Na dodatek oboje pili piwo, które kupili w pobliskiej Biedronce.

Święta Nigdy miała już swoje lata i doświadczenie życiowe, ale to, jak prezentuje się współczesna młodzież, bardzo ją zaskoczyło. Pomyślała, że może to jakaś nowa moda XXI wieku.

Chłopak spostrzegł świętą Nigdy i podniósł butelkę piwa, aby wznieść toast z nieznajomą. Jego partnerka powtórzyła czynność. Cała trójka uśmiechała się do siebie, lecz nie zamienili ze sobą słowa. Po chwili święta Nigdy poszła do domu, a para pozostała w miejscu, pijąc do końca piwo.

dla Magdy napisał Sokolik