Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że zakochana para będzie obściskiwać się w centrum miasta i to publicznie, zupełnie bez wstydu. Święta Nigdy sądziła, że to się NIGDY nie zdarzy, ale ta sytuacja uświadomiła jej, że skoro pomyliła się w tej kwestii, to znaczy, że może mylić się także w innych. Zdecydowała się zadzwonić do swojej przyjaciółki Świętej Zawsze i podzielić się swoimi wątpliwościami. Jej przyjaciółka, po krótkim namyśle, tak oto rzekła do słuchawki: „No wiesz… nigdy nie mów nigdy”.
dla Magdy napisała Daria