Starannie zapastowana podłoga – 33

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej drobinki kurzu. Było ich jakby więcej, kiedy promienie słońca były mocniejsze. Kurz wędrował od dołu do góry. Pojawiały się też pojedyncze owady. Wszystko wędrowało w stronę otwartego okna. Za oknem był remont drogi, wiec było głośno. Powstawała nowa droga rowerowa.

Autor: Adam