Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej kwiaty, których pełno było w pokoju. Wisiały na ścianach, stały na regałach i na stojakach na podłodze. Cięte były w wazonach, a namalowane na obrazach. Wszystkie zgodnie odbijały się w wypastowanej podłodze. Wydawało się, że zwyczajny pokój zamienił się w zieloną dżunglę, w której królowały paprotki, bluszcz, filodendron i inne kwiaty. Zapraszały domowników do wypoczynku, wytchnienia i oderwania myśli od codziennych spraw.
Autor: Ewa Damentka