Starannie zapastowana podłoga – 29

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej zgrabna sylwetka właścicielki mieszkania, która popatrzyła na podłogę i z satysfakcją pomyślała, że wreszcie udało się ją porządnie wypastować i wyfroterować. Tym razem nie przyniesie sama sobie wstydu i spokojnie może zaprosić gości. Nawet sędziwa babcia powinna być z niej zadowolona.

Autor: Ewa Damentka