Starannie zapastowana podłoga – 25

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijał się w niej widok z okna, słońce i zarys drzew. Z ulicy dobiegał hałas aut, ale też śpiew ptaków.

Lśnił też blat stołu. Mieszkanie było ciche i pachnące. Za kilka godzin mieli się zjawić goście.

Autor: Adam