Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty szeleściły, kiedy je przekładałam. Chciałam poznać tajemnice krasnoludków, ale zamiast nich znajdowałam rysunki drzew, krzewów, mchów, paproci, kwiatów. Poza tym też sportretowano zwierzęta i ptaki. Rysunki były niezwykłe. Miałam wrażenie, że słyszę szum lasu, śpiew ptaków i czuję zapach kwiatów. Może jeszcze kiedyś Krasnoludek pozwoli mi znowu pobawić się tą księgą.
Autor: Marysia