Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty kusiły. Zapraszały, żebym się wgłębił w ich treść. Niestety, księgi pilnuje Merlin i nie pozwala mi samodzielnie z niej korzystać. Ale chyba mnie nie docenia. Zdobyłem przepis na silny napój nasenny. Czekam tylko na sprzyjającą okazję, żeby go zrobić i podać temu wstrętnemu staruchowi. A wtedy księga będzie moja, tylko moja!
Autor: Merlinek