Na marmurowym blacie – 68

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były pracowicie zapełniane przez kolejne pokolenia kronikarzy. Skrywała w sobie tajemnice cesarstwa, jego władców i ich rodzin. Zawierała długie opisy zwycięskich bitew i krótkie wzmianki o porażkach. A szkoda! Teraz jest pomnikiem chwały dawno nieistniejącego mocarstwa. Gdyby zawierała neutralne opisy codzienności, zwycięstw i upadków, to cesarstwo mogłoby istnieć do dziś, bo jego władcy uczyliby się na błędach swoich poprzedników. Księga żyje i czuje. Pewnie wie, że jej poprzedni właściciele odeszli w niebyt. Studiowałem ją przez ostatnie miesiące. Od pierwszej do ostatniej strony, szczelnie zapisanych drobnym pismem. Teraz przypatrujemy się sobie uważnie. Księga obserwuje mnie, a ja ją. Chyba mnie zaakceptowała, bo pogrubiała trochę i pojawiło się wiele nowych, czystych stron. Skorzystam z jej zaproszenia i zacznę spisywać na jej kartach losy naszej Szkoły Czarowania prowadzonej przez Babcię Jagę. Uwaga! Zaczynam…

Autor: Archiwista SC