Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Rolnicy grabili siano, a następnie składali je na stogi. Piękno i prostota życia na wsi urzekała swoim widokiem. Urzekła i mnie.
Autor: Jan Smuga