Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej promienie słońca wpadające przez otwarte okno. Cały pokój lśnił. Rozjaśnione były też spojrzenia domowników. Długo czekali na dobrą nowinę i właśnie przyszła… Marzenia się spełniły, twarze jaśniały, a serce rozgrzewały się dobrą wiadomością. Jedno z dzieci postanowiło uwiecznić ten moment i wyciągnęło aparat fotograficzny. Niestety, żadne zdjęcie nie oddało uroku tej chwili. Mama przytuliła zmartwionego brzdąca, a tata pocieszał go, mówiąc, że nie stracą tej radości, bo będzie z nimi już na zawsze. Po chwili malec rozchmurzył się, a słońce świeciło jakby mocniej.
Autor: Ewa Damentka