Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku znalazła magiczne drzewo, które przeniosło ją do krainy jej marzeń…
Morał z tego jest taki: trzeba marzyć, jak najwięcej.
Autor: Jan Smuga