Młoda kobieta – 110

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do ponurego ciemnego pałacu. W środku było strasznie. Pot spływał kobiecie po całym ciele. Nie mogła się ruszyć, żeby wejść dalej. Co jakiś czas pojawiało się światełko, które po chwili gasło. Słyszała przeraźliwe głosy, które przypominały najgorsze tortury, o jakich słyszała w życiu. W oddali ujrzała plamy krwi, po czym zobaczyła wampira, który uniósł się w powietrzu. Jego przekrwione oczy świeciły jak latarnie. Ślinił się, mówiąc, że ją pożre. Obudziła się zlana zimnym potem, po czym odetchnęła głęboko z ulgą, bo zorientowała się, że jest w swoim wygodnym łóżku. Na szczęście to był tylko sen.

Autor: Sokolik