Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej sznurowane czerwone trzewiczki na obcasiku, z wywijanym kołnierzykiem. Trzewiczki tancerki z zespołu pieśni i tańca.
Dawno nie były w podróży, więc stały smutne, lekko przykurzone. Tancerka miała kontuzję i zwątpiła, że będzie jeszcze tańczyć, ale pewnego razu światło słońca odbiło się od wypastowanej podłogi i rozświetliło trzewiczki.
Tancerka spojrzała na nie i poczuła rozlewającą się w jej sercu wiarę w siebie. Zaczęła systematycznie trenować i w niedługim czasie wyjechała ze swoim zespołem na kolejne występy.
Autor: Danuta Majorkiewicz