Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była leciutka i miała skrzydła.
Z gracją unosiła się w powietrzu, tańcząc z wiatrem. Potem leciała nad piękną łąką i obserwowała wspólny taniec wielu motyli, które wykonywały skomplikowane akrobacje i cieszyły się swoim pięknem i swoimi możliwościami. Dołączyła do ich i też cieszyła się ze wspólnej zabawy. Następnie pofrunęła nad rzeczkę, gdzie tańczyła z ważkami. Nauczyła się od ich muskać taflę wody i odbijać się od niej jak od trampoliny.
Na koniec wróciła do swojego pokoju. Wślizgnęła się pod kołdrę i zasnęła we własnym łóżku.
Teraz, czesząc włosy, dalej czuła lekkość, swobodę i wolność, których doświadczała we śnie.
Autor: Jęczyduszka