Ciemność zgęstniała – 71

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i zmianę decyzji co do jakości życia. Uznanie, że jest się wystarczająco dobrym i pozwolenie sobie na dobre życie. Uff, co za ulga. Czuć się szczęśliwym i czerpać radość z codziennych przyjemności, otwierając wewnętrzne przestrzenie na światło, by mogło się w nas mościć.

Autor: Danuta Majorkiewicz