Ciemność zgęstniała – 68

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i likwidując w nas „wewnętrzne haki”, o które dotąd zaczepiała się ciemność. Znika smutek, żal, użalanie się nad sobą. A ich miejsce zajmują radość i wiara w siebie. Zaczynają towarzyszyć ci myśli: „dasz radę”… I stajesz się zwycięzcą. Orłem lecącym ku szczytom.

Autor: Danuta Majorkiewicz