Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce morze zalało plażę i drogę łączącą ląd z piękną wyspą, która też powoli znikała pod wodą. Teraz tylko łódką można było tam popłynąć i zabrać z niej przerażonych turystów, którzy zawędrowali na wyspę, nie wiedząc o tym, że za chwilę będzie całkowicie zalana.
Autor: Ewa Damentka