Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i pomyślał, że szykuje się spokojny wieczór. Niestety był w błędzie. Rozpętała się potworna burza. Zamknięte okiennice łomotały, jakby chciały ulecieć razem z wiatrem. Pioruny błyskały w pobliżu z ogromnym hukiem. Kobieta tymczasem twardo spała i nie budziła się. Mąż przyglądał się jej ze zdziwieniem pomieszanym z radością. Z jednej strony cieszył się, że wreszcie zasnęła, bo wiele tygodni nie dosypiała, kończąc projekt do pracy. Z drugiej strony dziwił się, że można spać w takim łoskocie. Gdy burza ucichła, kobieta spała dalej. Obudził ją dopiero aromat kawy dobiegający z filiżanki, którą mąż postawił na stoliczku przy łóżku.
Autor: Ewa Damentka