Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany podobnie jak ja. Stałam przed wystawą zdziwiona i przyglądałam się mojej spódnicy, bluzce i swetrowi, który niedawno wymyśliłam i własnoręcznie dziergałam go na drutach przez ostatnie tygodnie. Skończyłam go wczoraj wieczorem. Dziś założyłam pierwszy raz. Jakim cudem drugi egzemplarz jest na manekinie? Dziwny zbieg okoliczności…
Autor: Ewa Damentka