Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w wytworny garnitur. Drugi manekin – kobiecy – miał na sobie wieczorową suknię. Niedługo sklep będzie zamknięty. Ciekawa jestem, co musiałoby się stać, żeby manekiny ożyły, wymknęły się ze sklepy i poszły do teatru, do restauracji, czy na dancing?Myślę, że manekinom też się coś należy od życia. A ty? Jak sądzisz?
Autor: Ewa Damentka