Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany i jednocześnie nieubrany. Miał na sobie kuchenny fartuszek z wymalowanym nagim kobiecym ciałem. Dokładnie wyrysowane były wszystkie części, które zakrywał ten fartuszek. Młody mężczyzna przystanął przed wystawą, zapatrzył się na ubranie manekina i zamyślił głęboko. Podobał mu się ten fartuszek. Chciałby go kupić swojej dziewczynie. Tylko – jak ją namówić, żeby go nosiła? Chichoczące ekspedientki przyglądały mu się z wnętrza sklepu. Od rana liczyły mężczyzn przystających przed tym manekinem. Teraz się pogubiły w rachunkach. Nie wiedziały, czy młodzieniec jest już setnym, czy dopiero dziewięćdziesiątym dziewiątym mężczyzną, który rozmarzonym okiem patrzy na kobiecy fartuszek i nawet nie zauważa, że w ten fartuszek ubrały męskiego manekina. Zdaje się, że każdy z tych panów widział w nim kobietę swojego życia.
Autor: Ewa Damentka