Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w garnitur. Był widoczny z ulicy. Co pewien czas niektóre z osób przystawały, by obejrzeć wystawę. Garnitur budził duże zainteresowanie. Wyglądał przyzwoicie i nad kieszenią miał naszyty ciekawy skrawek materiału. Skrawek nieduży, ale widoczny z daleka.
Nawet dzieci palcami pokazywały naszywkę nad kieszenią. Co ciekawe, żaden tego typu garnitur podawany klientom do przymiarki nie miał takiej naszywki.
Okazało się, że na wystawiony garnitur przykleił się przypadkiem kawałek materiału. Ponieważ zwiększało to sprzedaż garniturów i marynarek, to kolejną dostawę zamówiono już z doszytą naszywką.
Autor: Adam