Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały go jako ochrony przed deszczem. Urządziły piknik dla całego mrowiska i gości z sąsiednich mrowisk.
Muzyka, tańce, przekąski, zawody sportowe. Zabawa trwała w najlepsze, gdy ciemne chmury zasnuły niebo i zerwał się wiatr Mrówki naprędce zbudowały wielki namiot z liści, które połączyły szpilkami sosny.
Udało się, impreza trwała do białego rana. Pracowitym mrówkom nawet nie chciało się spać. Najpierw posprzątały miejsce po pikniku, a potem ruszyły do codziennej pracy,
Autor: Ewa Damentka